Do poczytania: H. G. Wells, Syrena

Wszystkie pozostawione nam przez ubiegłe wieki opisy pojawianiasię syren wzbudzają pewne wątpliwości. Nawet bardzo szczegółowyraport o syrenie z Bruges nastraja sceptycznie. Muszę wyznać, że jeszczeprzed rokiem nie wierzyłem absolutnie w te rzeczy. Lecz obecnie,w obliczu niezbitych faktów w moim bezpośrednim sąsiedztwiei wobec wysłuchania opowiadań mego kuzyna Melville’a (z SeatonCarew) jako […]

Do poczytania: H. G. Wells, Pierwsi ludzie na księżycu

Dziś, kiedy siedzę w cieniu winnicy pod błękitnym niebem południowej Italii, wydaje mi się czystym przypadkiem moje spotkanie z Mr. Cavorem i udział w jego dziwnych przygodach. A tak przecież było.Pamiętam, byłem właśnie wówczas w takim usposobieniu ducha, które kazało mi unikać najmniejszego niepokoju. I w Lympne zamieszkałem tylko dlatego, […]

Do poczytania: H. G. Wells, Gdy śpiący się zbudzi

Pewnego popołudnia w czasie odpływu Mr. Isbister, młody artysta mieszkający w Boscastle, wyszedł ze swego domu nad malowniczą zatokę w Pentargen, pragnąc zwiedzić znajdujące się tam groty. W połowie drogi, wiodącej po urwistej ścieżce do wybrzeża w Pentargen, natknął się na człowieka, który siedział pod wystającym zwałem skał. Jego postawa […]

Do poczytania: H. G. Wells, Cudowny gość

Pewna ilość mieszkańców w Sidderton (oraz parę osób z najbliższej okolicy) ujrzało w nocy, nazwanej później nocą „Dziwnego ptaka”, olśniewające światło nad trzęsawiskami w Sidderford.W samym Sidderford nikt tego nie zauważył, ponieważ większość mieszkańców już spała.W ciągu dnia wiatr ciągle wzrastał, skowronki to unosiły się, szczebiocąc nad trzęsawiskiem, to znów […]

Herbert George Wells, Triumfy taksydermisty (The Triumphs of a Taxidermist, 1894)

Oto niektóre z tajemnic taksydermii. Ujawnił mi je taksydermista, w chwili uniesienia. Opowiedział mi je między pierwszą a czwartą szklanką whisky, w chwili, gdy człowiek traci wszelką ostrożność, a jeszcze nie jest pijany. Znajdowaliśmy się w jego ruderze, która była jednocześnie jego biblioteką, salonem i jadalnią, i oddzielona była, przynajmniej […]

Oscar Wilde, Sfinks bez sekretu

Opowiadanie pochodzi z tomu Duch z Canterville. Pewnego popołudnia siedziałem na zewnątrz Cafe de la Paix, przyglądając się przepychowi i nędzy paryskiego życia i podziwiając, przy lampce wermutu, niezwykłą panoramę dumy i ubóstwa, przesuwającą się przed moimi oczami, kiedy nagle usłyszałem za sobą czyjś głos, wołający mnie po imieniu. Odwróciłem […]