Słońce, które od rana paliło żółtą ścianę przeciwległych podwórek, powoli przesunęło się w uporczywej ciszy. Ściany naprzeciw są już w cieniu, wydaje się nawet, jakby od tego trochę się ochłodziło. Teraz wąski pas słonecznego światła zatrzymał się na framudze okna, będzie się rozszerzał, a kiedy wpadnie do pokoju, mężczyzna obok […]