Spokojnie, bez końca padał śnieg na zamarznięty kraj. Ze śniegiem zawsze spada cisza – pomyślał Boura, ukryty w jakiejś budzie – i było mu zarazem uroczyście i smutno, bo czuł się samotny w rozległym krajobrazie. Ziemia przed jego oczami upraszczała się, jednoczyła i rozszerzała, wyrównana w białych falach i nierozorana […]