Jest to pierwsza debiutancka powieść Walerego Przyborowskiego (autora ponad 100 powieści, z czego większość historycznych) wydana po raz pierwszy w 1869 r. i nigdy potem nie wznowiona – zapewne ze względu na kontrowersyjną jak ówczesne lata tematykę.
Noc, zamieć i łuna pożaru nad Szydłowem. W śnieżnym lesie padają konie — a chwilę później ojciec Hindy, Haim Iskier, ginie z rąk zbójców. Dziecko ocala przypadkiem: bogaty kupiec Samuel Beni znajduje je w zaspie i postanawia przygarnąć, wraz z niezwykłym wianem — gdańską pszenicą. Tak zaczyna się los dziewczyny, której dzieciństwo znaczy lęk, milczenie i surowy dom w Sinogórze. Pod czujnym okiem starej Ester świat poza ogrodem jest pełen „szatanów”, a niebo — znaków. Gdy jednak w progi dworu wkracza pani Deschamps, nowoczesna guwernantka, Hinda dostaje klucz do innego świata: wiedzy, podróży i odwagi, by pytać o własną drogę.
Między tradycją a „cywilizacją” XIX wieku, między posłuszeństwem a nieposkromionym pragnieniem miłości, dojrzewa serce, które pamięta nocną łunę i czarne chmury kruków — i którego niepokoi jasne spojrzenie młodego lekarza z sąsiedztwa. Przyborowski splata dramat rodzinny, romans i społeczną panoramę: tu zbrodnia otwiera opowieść, a edukacja staje się ryzykownym eksperymentem na duszy. „Hinda” to powieść o tożsamości i emancypacji, o cenie postępu i prawie do uczucia — klasyka, która wciąż pali żywym ogniem.