Warszawa, noc zaduszna roku 1564. Trębacz każe gasić światła, deszcz siecze pod wiatr, a na Gołębiej ulicy zbiera się tłum dziadów. Do rudernej gospody wpada nieznajomy w czarnym birecie — jego głos ucisza wrzawę, a ostrze miecza i „wzbierająca Wisła” rozpraszają hałasujących jak mgłę. Kim jest ów przybysz: szlachcic, charakternik, czy sam Twardowski? Rankiem razem z pachołkiem Kubą puka do żelaznych drzwi kamienicy Żyda Edzidziego (Per aspera ad astra nad portalem nie jest tu przypadkiem) i żąda… dostępu do plotek i sekretów, które kipią w mieście tak samo jak nocny wiatr. Bo na zamku przebywa król Zygmunt August, rośnie duma Zajączkowskiej, a pan Mniszek ciągnie za sznurki — i nagle na scenę wchodzi Giżanka, piękna córka rajcy, ukryta u bernardynek, gotowa odmienić serce monarchy i bieg historii. Walery Przyborowski splata romans dworski z kroniką miejską: ratuszowe dzwony, burmistrz Baryczka, strachliwy Giza, żebracze bale i klasztorne korytarze tworzą gęstą, żywą panoramę XVI-wiecznej stolicy. „Sokół królewski” to porywająca opowieść o ambicji, intrydze i cenie łaski — gdy honor i namiętność grają o koronę.
Walery Przyborowski, Sokół królewski: powieść z czasów Zygmunta Augusta